10 rad dla Rock'N'Rollowego taty (cz.2)

  • Dziecko 0-6 miesięcy 
  • Dziecko 6-12 miesięcy 
  • Dziecko 12-24 miesiące 
  • Dziecko powyżej 2 lat 
Drukuj


Redakcja

W obecnych czasach coraz trudniej zapracowanemu tacie znaleźć czas dla swojej pociechy. Tym ważniejsze jest zatem, aby chwile spędzone z maluchem były jak najbardziej wartościowe, a jednocześnie sprawiały frajdę zarówno rodzicowi, jak i dziecku. Wydawałoby się, że zaplanowanie wspólnego czasu wolnego samo w sobie jest pracochłonne i trudne. Często brakuje nam pomysłów, jak wspólnie zorganizować czas z dzieckiem. Jeśli pragniesz być prawdziwym rock’n’rollowym tatą potrafiącym pogodzić pracę z opieką nad potomstwem i czerpać z tego radość, ten artykuł jest dla Ciebie. Poniżej prezentujemy dziesięć rad, dzięki którym oboje będziecie razem wykonywać obowiązki, bawić i uczyć się rock’n’rollowo.


Domki z kartonów

Zrobić coś z niczego – oto, wydawałoby się, prawdziwa sztuka. A jednak wystarczy rozejrzeć się wokół siebie oczami dziecka – one zawsze znajdą coś ciekawego. Pomóż im rozwijać wyobraźnię i pokaż, jak fajnie można bawić się tym, co się ma pod ręką. W Twoim domu roi się od pustych, niepotrzebnych kartonów? Wspaniale! Wykorzystaj je do zabawy z dzieckiem. Wspólnie zamieńcie je w kolorowe domki dla lalek, misiów lub figurek, a nawet – jeśli pudło jest wystarczająco duże – dla samego dziecka! Jako prawdziwy mężczyzna na pewno będziesz potrafił pomóc mu przy ważnych elementach konstrukcyjnych – wytnij otwory na okna i drzwi, pokaż jak można zacząć malować ściany lub dach. Resztę natomiast pozostaw inwencji twórczej głównego budowniczego. Zapewnij mu tylko odpowiednie ubranie i  materiały do pracy. Lepiej niż farby sprawdzą się kolorowe flamastry i kredki, np. miękkie pastele (cienkie ołówkowe mogą być niewygodne) – unikniesz chlapania mokrym pędzlem i rozlewania wody. Z kartonów można tworzyć większe, bardziej złożone konstrukcje, albo całe osiedla. Pole do popisu jest nieograniczone.

Pudełkowy pociąg

Doskonały materiał do zabawy to także pudełka po zapałkach. Zamieńcie je w wagoniki. Pozwól dziecku dowolnie ozdobić każdy z nich – może narysować okna i siedzących w nich pasażerów, albo pomalować go w abstrakcyjne kwiaty lub inne wzory. Wybór należy do niego, ale możesz podsunąć mu parę pomysłów, jeśli zaistnieje taka potrzeba. Pasażerowie mogą być także trójwymiarowi. W jaki sposób? Pootwierajcie do połowy pudełkowe wagoniki i posadźcie w nich mini-ludziki. Brakuje Wam odpowiednich figurek? Jeśli jest akurat jesień, wykorzystaj garść kasztanów. Nie trzeba robić pracochłonnych kasztanowych ludzików (chociaż oczywiście można). Wystarczy namalować im buźki, dzieciaki będą zachwycone. Tak samo nadają się niewielkie kamyki przywiezione jako pamiątka z letniego wypadu nad morze, albo plastikowe zakrętki od butelek. Maluch może mieć trudności z malowaniem buzi na małej powierzchni, więc możesz mu pomóc. I tym razem zajmij się również stroną techniczną – połącz pudełka sznurkiem. Dziurki zrób sam, a w nawlekaniu może pomóc Ci Twój mały pomocnik. Możesz także zaproponować mu projekt lokomotywy zbudowanej z kilku pudełek, które łatwo skleicie klejem do papieru. Takie zabawy łatwo zorganizować, bo materiały do nich potrzebne przeważnie znajdują się w domu. Kolejnym etapem zabawy może być stworzenie toru dla pociągu – podłogę należy wyłożyć zwykłym szarym lub białym papierem, sięgnąć po kredki i pozwolić dziecku puścić wodze fantazji.

Medale za zasługi

Każde dziecko lubi być chwalone. Nagroda to często najlepsza motywacja do wykonania polecenia. Twój dwulatek ma kłopoty z robieniem siusiu do nocnika? Wprowadź system specjalnych medali. Za każde prawidłowo zrobione siusiu – medal wklejony do kalendarza lub przypięty w innym widocznym dla dziecka miejscu. Medalem może być naklejka, znaczek, albo magnes na lodówce. To sprawdzony sposób – mała rzecz, a cieszy. Dziecko może samo przyklejać medale i obserwować swoje postępy. Taki system sprawia maluchowi frajdę, a jednocześnie uczy go czegoś pożytecznego. Można go stosować także przy nauce innych czynności – myciu rąk, jedzeniu posiłków.

Wspólne muzykowanie

Puszczaj dziecku muzykę. To dobry sposób nie tylko na ukołysanie niemowlaka, ale także na zabawę dla starszego dziecka. Już dwulatki będą chętnie poruszać się i tańczyć w rytm muzyki. Zadbaj o odpowiedni dobór repertuaru, nie włączaj byle czego. Na rynku jest wiele wydawnictw z piosenkami dla dzieci autorstwa polskich wykonawców, które są świetnym tłem do zabawy oraz sprzyjają rozwijaniu muzykalności u dzieci… i u rodziców. Pomocne są one także w nauce mówienia – dziecko powoli uczy się słów tekstu piosenki. Na początek mały tancerz może wykonywać czynności, o których śpiewa dany wykonawca, podskakiwać, klaskać albo kręcić głową w wybranych momentach. Nie wstydź się i pokaż mu, o co chodzi. Kto jak kto, ale rock’n’rollowy tata powinien dać się ponieść muzyce. Następnym krokiem może być uzupełnianie przez malucha tekstu – śpiewajcie razem np. ostatnie słowo wersu, potem dłuższe frazy. Dzieci chętnie uczą się piosenek, trzeba im tylko pokazać, jak się do tego zabrać.

Przeczytaj również


Do góry

Komentarze