Rockowy tata małolata (cz.1)

  • Ciąża 
  • Dziecko 0-6 miesięcy 
Drukuj


Redakcja

„Dom zbudował, syna spłodził. Drzewo wkopał w ziemię żyzną. Oto dowód, że mężczyzna… Że mężczyzna jest mężczyzną.”


Napisał w swym przewrotnym wierszu polski dziennikarz i poeta Artur Andrus. Ale czy w dzisiejszym świecie takie postrzeganie męskości się sprawdza? Szczerze wątpimy, zwłaszcza, że obecnie kobiety wymagają od swych facetów znacznie więcej niż kiedyś – przede wszystkim partnerstwa i pełnego zaangażowania w wychowanie dzieci.

Co jednak ma uczynić mężczyzna, który jest totalnym laikiem w tym względzie,  myśl o kąpaniu brzdąca czy zmienianiu pieluch napawa go przerażeniem, a na dodatek okazuje się być… mentalnym rockmanem?!  Spokojnie,  Lekkoduchy! Znamy kilka sposobów abyście nie tracąc swojej niepokornej osobowości, mogli być naprawdę fajnymi ojcami.

Don’t Panic

Rada nieco wyświechtana, ale niezawodna. Nie ma sensu rwać włosów z głowy, tylko rozsądnie podejść do swoich obaw i wątpliwości.
Przystosowanie się do dużych zmian nigdy nie bywa proste, jednak narodziny dziecka, to przecież zmiana niezwykle ekscytująca. A Wy, niesforne dusze, wszak uwielbiacie wyzwania. Potraktujcie więc wychowanie dziecka, jako kolejny poziom, na który musicie wywindować i wypełnić na nim istotną misję. Nie narzucajcie sobie jednak utartych schematów, jakimi powinien posługiwać się ‘wzorowy ojciec’. W ten sposób możecie stać się sfrustrowani i niepewni siebie, a przecież nikt nie jest doskonały, zaś złote środki nie istnieją! Zaufajcie swojej intuicji i przestańcie zadręczać się wątpliwościami. Na wszystkie pytania odpowiadajcie sobie ‘jasne, że podołam!’ – nic nie buduje przecież tak, jak optymizm.

I Ty możesz zostać Pitagorasem

I nie chodzi tu wcale o wyższą matematykę! Mocną stroną mężczyzn (nawet tych o  rockowym usposobieniu) jest logiczne myślenie – zatem staraj się rozsądnie planować swój dzień. Jeśli jesteś świeżo upieczonym tatą, spróbuj oszacować ile czasu poświęcałeś swojej pracy, partnerce, przyjemnościom i obowiązkom, zanim pojawił się w Twoim życiu mały człowiek. I nie dziw się, że teraz na wiele rzeczy brakuje Ci czasu! Jednak i na to znajdzie się rada. Ułóż w głowie wstępny plan dnia i staraj się go zrealizować. I nie chodzi tu wcale o popadanie w monotonię, ale o pewne usystematyzowanie obowiązków. W takiej refleksji uwzględnij czas jaki będziesz poświęcał dziecku, nie zapominając także o potrzebach partnerki, jak i własnych. Zobaczysz, że wkrótce staniesz się mniej spięty, a dobre nawyki szybko wejdą Ci w krew. Nikt nie lubi nudy, zatem staraj się czas jaki spędzasz z dzieckiem i ukochaną jak najbardziej urozmaicać – wówczas, mimo ustalonych ram czasowych, możesz wciąż być wyluzowanym tatusiem i partnerem.

Daddy cool

No właśnie, wyluzowany tatuś. Wielu z Was obawia się, że przyjście dziecka na świat nierozerwalnie łączy się z całkowitym ‘spuszczeniem z tonu’, absolutnym spoważnieniem oraz wykluczeniem swoich młodzieżowych pasji. Nic bardziej mylnego! Oczywiście, wychowanie brzdąca to poważny obowiązek, natomiast nikt nie powiedział, że nie można łączyć przyjemnego z pożytecznym. Każdy z nas ma swojego konika – i choć jedni mężczyźni w zaciszu domowym sklejają modele, inni wolą pograć w tym czasie na gitarze, czy porzucać do kosza na treningu swojej drużyny sportowej. Dlatego nic nie stoi na przeszkodzie, żebyś nadal pielęgnował zainteresowania. Kiedy dziecko podrośnie na pewno doceni tatę, który ciekawie spędza czas i ma fajne hobby. Może wkrótce zechce je z Tobą dzielić? Odrobina kreatywności pozwoli Wam zawsze miło spędzać czas i sprawi, że tacierzyństwo wyda Ci się ostatnią rzeczą na świecie, jaka może być nudna! Twoje dziecko zaś, oszaleje na punkcie  pomysłowego taty, zupełnie tak jak mówi tekst piosenki Boney M.

Tatorytet

Bycie na luzie w relacji z dzieckiem to jedno, zaś szacunek jaki maluch winien okazywać rodzicowi – drugie. Obecnie w modzie jest bycie kumplem swojego syna czy córki. Z jednej strony to dobrze, że odchodzimy od przestarzałego modelu rodziny, gdzie tata był surowym despotą, a mama wyrozumiałą i ciepłą kwoczką. Teraz te role mieszają się i są tak naprawdę umowne – tylko od Was zależy, jaki układ wypracujecie sobie w domu. Jednak na jedno pozwolić nie wolno – aby dziecko weszło Ci na głowę!  Dlatego radzimy – zostań tatorytetem! Ten uroczy neologizm, stworzony na potrzeby owego artykułu, w życiu każdego rockowego taty znajdzie zastosowanie. Tak jak gwiazdy rocka mają rzeszę swoich fanów, tak Ty zostań idolem własnego dziecięcia. Każdy facet lubi być podziwiany i naśladowany. Dlatego oprócz bycia ‘cool’, staraj się imponować maluchowi, wpajać mu odpowiednie zasady, ale i skarcić za nieposłuszeństwo. A kiedy za kilkanaście lat siądziecie razem przy piwku, jesteśmy pewni, że oprócz miłości i przyjaźni oboje będziecie darzyć się głębokim szacunkiem.

Przeczytaj również


Do góry

Komentarze